Dzwonię służbowo do pani o nazwisku Piklowicz (zmienione, bo służbowo dzwoniłem) mieszkającej w Stanach. Odbiera jakiś koleś, ja się przestawiam, i proszę do telefonu panią Piklowicz. Na to pan mówi:
- Her name is Piklouiz!
- Oh, I apologize – odpowiadam.
A pan na to:
- No worries, it’s difficult to pronounce correctly.


